Noc z wtorku na środę upłynie pod znakiem intensywnych opadów. Najwięcej deszczu spodziewane jest na południu regionu, gdzie może spaść do 25 mm wody. W pierwszej części nocy nadal możliwe będą burze, zwłaszcza w południowo-wschodniej części województwa.
Jeszcze gorsza aura czeka mieszkańców w środę. Niebo niemal całkowicie zasnują chmury, a opady deszczu miejscami będą miały umiarkowane i silne natężenie. Na południu Małopolski prognozowane są kolejne burze, lokalnie z gradem. Synoptycy przewidują od 15 do 35 mm opadów, a temperatura spadnie nawet o kilkanaście stopni. W ciągu dnia będzie zaledwie od 15 do 18 stopni Celsjusza.
Dopiero w czwartek pogoda zacznie się stopniowo poprawiać. Choć rano nadal będzie pochmurno, w ciągu dnia pojawią się przejaśnienia i rozpogodzenia. Miejscami możliwe będą jeszcze przelotne opady deszczu. Temperatury pozostaną jednak znacznie niższe niż na początku tygodnia – na Podhalu od 13 do 16 stopni, a na szczytach Tatr zaledwie około 5 stopni Celsjusza.
Meteorolodzy zwracają uwagę, że szczególną ostrożność powinny zachować osoby planujące wyjścia w góry. Oprócz intensywnych opadów zagrożeniem będą silne podmuchy wiatru, burze oraz gwałtownie pogarszająca się widoczność. W regionach podgórskich i górskich możliwe są również lokalne podtopienia spowodowane dużymi sumami opadów.
Łącznie od wtorkowego popołudnia do czwartku rano w części Małopolski może spaść od 70 do ponad 100 mm deszczu, co czyni nadchodzące załamanie pogody jednym z najpoważniejszych epizodów opadowych od początku tegorocznego lata.


















