W homilii kard. Grzegorz Ryś nawiązał do znaczenia bierzmowania jako sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej. Przywołując postaci św. Wojciecha i św. Stanisława, podkreślił, że Duch Święty jest przede wszystkim miłością, która pozwala człowiekowi autentycznie żyć przykazaniami.
Metropolita krakowski zaznaczył, że samo przestrzeganie prawa bez miłości prowadzi do wypaczenia wiary. Odwołał się przy tym do słów Sługi Bożego Franciszek Blachnicki, który osoby zachowujące prawo bez miłości określał mianem „bezgrzesznych potworów”.
– Wszyscy pragniemy takiej miłości i nikt z nas nie potrafi tak żyć. Ale wszyscy czujemy, że to jest ta miłość, w której się wypełnią przykazania – mówił hierarcha.
W dalszej części homilii przypomniał, że św. Stanisław jest patronem ładu moralnego, który nie może być budowany poprzez moralizowanie czy osądzanie innych.
– Ład moralny głosi się wtedy, gdy pokazuje się człowiekowi źródło siły do wypełniania przykazań i z reguły robią to ci, którzy mają zrozumienie ludzkiej słabości – podkreślał kard. Ryś.
Metropolita zwrócił również uwagę na rolę Ducha Świętego jako „Parakleta”, czyli obrońcy człowieka. Jak zaznaczył, dojrzałość chrześcijańska wyraża się m.in. w umiejętności uznania własnego grzechu, przyjęcia przebaczenia i gotowości do nawrócenia.
W homilii pojawił się także wątek współczesnych podziałów społecznych i trudności w budowaniu relacji. Kardynał przywołał nauczanie Benedykt XVI, przypominając, że prawda powinna prowadzić do dialogu, komunikacji i wspólnoty.
– My dzisiaj nie potrafimy ze sobą rozmawiać, z trudem przychodzi nam się spotkać, jeszcze trudniej słuchać się wzajemnie i bardzo trudno tworzyć głębokie relacje – mówił kard. Ryś, wskazując, że św. Stanisław pozostaje patronem „trudnej jedności Polaków”.
Na zakończenie uroczystości metropolita krakowski poprosił wiernych o modlitwę za Leon XIV, wybranego – jak przypomniał – w uroczystość św. Stanisława. Kard. Grzegorz Ryś udzielił także błogosławieństwa relikwiami głowy głównego patrona Polski.




















