Sobota, 18 lipca | Imieniny: Erwina, Kamila, Wespazjana
19.04.2026 | Czytano: 513

Na narty w Tatry, a może nad morze?

Choć dla wielu miłośników białego szaleństwa sezon narciarski zakończył się już kilka tygodni temu, wciąż są miejsca, gdzie można cieszyć się jazdą na nartach. Co ciekawe, niektóre z nich mogą naprawdę zaskakiwać.

Centrum Aktywnego Wypoczynku Koszałkowo Wieżyca
Centrum Aktywnego Wypoczynku Koszałkowo Wieżyca
Najbardziej oczywistym kierunkiem pozostają Tatry. Kasprowy Wierch, uznawany za „świętą górę” narciarzy, jak co roku nie zawodzi. To jedno z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie sezon potrafi trwać aż do pierwszych dni maja. Obecnie warunki są tam wyjątkowo dobre – pokrywa śnieżna sięga około 130 centymetrów, a czynne pozostają zarówno trasy w Dolinie Gąsienicowej, jak i Goryczkowej. Działają także wszystkie koleje, co sprawia, że narciarze mogą w pełni korzystać z uroków wysokogórskich stoków.

Nieco niżej, ale wciąż w zimowej scenerii, można jeszcze pobiegać na nartach w Nowym Targu. Trasa biegowa przygotowana przez Urząd Miasta w parku miejskim, choć uruchomiona dopiero pod koniec stycznia, dzięki sprzyjającym warunkom utrzymała się aż do teraz. To zasługa zarówno naturalnego śniegu, jak i tego wyprodukowanego sztucznie. Dziś jednak zaplanowano ostatnie przygotowanie trasy ratrakiem, co oznacza symboliczne zakończenie sezonu dla narciarzy biegowych w tym miejscu.

Największym zaskoczeniem jest jednak sytuacja na północy Polski. W Koszałkowie-Wieżycy, na Kaszubach, sezon narciarski niespodziewanie doczekał się swojej „dogrywki”. W ośrodku Koszałkowo wciąż można spotkać narciarzy, którzy korzystają ze stoków oddalonych zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Bałtyku. Chętnych nie brakuje co pokazują kamery udostępniane na stronie ośrodka.

wo/
Reklama

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl