Dr hab. Ryszard Kolstrung z Katedry Hodowli i Użytkowania Koni Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie w swojej ocenie wyników pomiarów oporów wozów-fasiągów wykorzystywanych do przewozu turystów na trasie do Morskiego Oka stwierdził, iż poczynione obliczenia "wskazują wyraźnie, że badana sytuacja nie powoduje przeciążania koni, a ustalone przerwy w pracy (20 minut na Włosienicy i 2 godziny na Palenicy) pozwalają koniom wypocząć i dają dość czasu na ich napojenie i nakarmienie".
Z kolei Beata Czerska napisała w swojej opinii, że "aktualne przeciążenia koni pracujących w zaprzęgach na trasie do Morskiego Oka są około 2,5 krotne w stosunku do ich mocy nominalnej (lub 1,7.krotne w stosunku do mocy maksymalnej)".
W tej sytuacji Tatrzański Park Narodowy wydał oświadczenie: "Ponieważ opracowania te zawierają sprzeczne wnioski, podjęto decyzję o przesłaniu ich do zaopiniowania wszystkim członkom Grupy Roboczej obecnym na spotkaniu w dyrekcji TPN w dniu 15.10.2014 r. W przypadku braku osiągnięcia konsensusu co do oceny i wniosków płynących z wyników badania, TPN przewiduje ich skonsultowanie z uzgodnionym przez strony ekspertem lub zespołem ekspertów - TPN w związku z opracowaniem wyników badań siły uciągu koni pracujących na drodze do Morskiego Oka".
I dalej: "Obecnie trwają czynności związane z produkcją prototypu wspomagania elektrycznego wozów. Gdyby pojazd ten sprawdził się w testach na drodze do Morskiego Oka i miał zostać skierowany do produkcji, wówczas Tatrzański Park Narodowy musi zlecić ją podmiotowi wybranemu w drodze postępowania opartego o wymogi ustawy o zamówieniach publicznych. W związku z tym już w najbliższych dniach zostanie ogłoszone postępowanie, w ramach którego TPN zaprosi wszystkich zainteresowanych wykonawców do składania ofert."
s/ zdj. Piotr Korczak




















