Rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie przez Komisję Europejską tzw. widełek dotyczących zawartości substancji smolistych. Zaproponowano także wydłużenie okresu wprowadzenia rozporządzenia. Ale najpilniejszym zadaniem jest zbadanie produktów wędzonych pod kątem zawartości benzo(a)pirenu, żeby określić rzeczywistą skalę zagrożenia. Z inicjatywy województwa zostało pobrane i wysłane do analizy 10 próbek z naszych regionalnych produktów wędzonych. Wyniki będą znane za tydzień.
Tymczasem na trwających do 26 stycznia w Berlinie na największych w Europie targach rolno-spożywczych na stoisku z Małopolski można spróbować - i ustawiały się tam jak do tej pory spore kolejki - najlepszych, w tym wędzonych, produktów regionalnych i zobaczyć, jak gotują gospodynie z Brzeźnicy. Małopolscy producenci zarejestrowali dotychczas 11 produktów wyróżnionych tymi oznaczeniami. Są to: bryndza podhalańska, oscypek, redykołka, karp zatorski, fasola „Piękny Jaś” (Chroniona Nazwa Pochodzenia) oraz jabłka łąckie, suska sechlońska, chleb prądnicki, obwarzanek krakowski, kiełbasa lisiecka, jagnięcina podhalańska (Chronione Oznaczenie Geograficzne). Na certyfikaty czekają kolejne produkty i potrawy.
opr.s/




















