W jednym z bloków przy ul. Powstańców regularnie urządzano imprezy. W sobotę, 11 stycznia około północy policjanci udali się pod wskazany adres - otrzymali zgłoszenie dotyczące zakłócania ciszy nocnej.
Gdy funkcjonariusze weszli do środka wyczuli woń marihuany. Chwilę później jeden z imprezowiczów uderzył policjanta. Napastnika obezwładniono i przewieziono do aresztu, gdzie odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej interweniującego funkcjonariusza. Grozi mu do trzech lat więzienia.
W wyniku dalszego przeszukania mieszkania odnaleziono 180 działek marihuany oraz prawie kilogram kokainy, akcesoria do porcjowania narkotyków, maczetę i farbę w sprayu.
W mieszkaniu łącznie przebywało dziewięć osób w wieku od 15 do 23 lat. Zatrzymano wszystkich, w tym dwoje nastolatków znajdujących się pod wpływem kokainy. W dodatku jedna z nastolatek miała przy sobie dokument tożsamości nie będący jej własnością.
- Inny z młodych mężczyzn znajdujących się w mieszkaniu jest poszukiwany i ma do odbycia kary za wcześniej popełnione przestępstwa. W sumie do „odsiedzenia” ma trzy wyroki - informuje Mariusz Ciarka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. - Dodatkowo odpowie za wprowadzenie interweniujących funkcjonariuszy w błąd, ponieważ pytany o dane osobowe, podał się za brata.
Policjanci ustalają, czy przy użyciu zabezpieczonych w mieszkaniu sprayów malowano graffiti. Sprawdzają również, do kogo należały narkotyki oraz skąd nieletni mieli kokainę. Niektóre z zatrzymanych osób powiązane są ze środowiskiem pseudokibiców.
/ab



















