Do kolejnego napadu doszło tydzień później, także po godz. 21. W tym przypadku poszkodowaną była jedna z kobiet pracujących w kramach Sukiennic. Napadnięto ją na ul. Siennej, kiedy dochodziła do przystanku "Poczta Główna". Napastnicy zabrali jej torebkę z kluczami i pilotem do kramu. Nie miała przy sobie pieniędzy pochodzących z utargu.
W przypadku drugiego napadu policjanci ujęli od razu jednego ze sprawców, 19-letniego mężczyznę. Drugi jest poszukiwany. Funkcjonariusze ustalili, że obaj pili alkohol na Plantach i chcąc zdobyć pieniądze postanowili kogoś zaczepić. Zdaniem policji, przypadek sprawił, że była to przechodząca tamtędy kobieta pracująca w Sukiennicach. Jeżeli natomiast chodzi o pierwszy napad z ul. Jagiellońskiej, funkcjonariusze biorą pod uwagę, że zaatakowany mężczyzna mógł być wcześniej obserwowany.
Po dwóch ostatnich napadach wśród kupców wybuchła panika. Alarmują, że w centrum w nocy jest zbyt mało patroli.
/ab





















