Lidia Cichocka w Echu Dnia pisała o spektaklu: „Piotr Sieklucki nie lubi sztampy i utartych ścieżek, więc nawet takiego klasyka jak Czechów przerobił na własną modłę. Z kilku opowiadań stworzył spektakl barwny i prawdziwie wzruszający.”
Dla widzów największym zaskoczeniem okazał się fakt, że podczas spektaklu publiczność częstowana jest wódką, aby lepiej wczuć się w klimat prezentowanego przedstawienia.
Zakopiański spektakl okazał się wielkim sukcesem. Niezbyt często podczas przedstawień Sceny A2 zdarza się, że brakuje wolnych miejsc, a tak było tym razem.
Maraton Teatru potrwa do piątku. Przed nami jeszcze cztery spektakle w wykonaniu aktorów Sceny A2.
Test i zdj. Regina Korczak-Watycha

















































