W niedzielę para Janiak/Brożyniak przystąpiła do półfinału. W spotkaniu o wielki finał rywalizowali z zespołem Datsiuk/Bublyk z Ukrainy. Ostatecznie po tie-breaku górą byli nasi wschodni sąsiedzi. Natomiast polscy zawodnicy zaliczyli, jak się później okazało, jedyną przegraną w turnieju. Jak zaznaczył po meczu Piotr Janiak półfinał był najtrudniejszym meczem w krakowskim turnieju.
Na zakończenie występu w VW Beach Pro Tour Future Kraków Małopolska 2026 by Galeria Krakowska Piotr Janiak i Jędrzej Brożyniak o brązowy medal zmierzyli się z siatkarzami z Litwy. Jak zaznaczył Jędrzej Brożyniak przed rozpoczęciem meczu o 3. miejsce zastanawiali się wraz z Piotrem Janiakiem czy w ogóle wyjdą na boisko.
Ostatecznie jednak polscy zawodnicy postanowili przezwyciężyć wszystkie przeciwności i przystąpić do rywalizacji o brąz na boisku przygotowanym przed Galerią Krakowską. Początek spotkania nie należał do najłatwiejszych, jednak Janiak/Brożyniak ostatecznie znaleźli swój rytm i zamknęli walkę w dwóch setach.
- Nie wiem jak nam się to udało. Chyba tylko charakterem wygraliśmy. Jesteśmy teraz bardzo szczęśliwi, że po raz kolejny się zdecydowaliśmy w ogóle podjąć rękawicę - wspomniał Jędrzej Brożyniak.
- 45 minut, może nie całą godzinę przed tym meczem, skończyliśmy dramatyczny półfinał. Chciałem o nim jak najszybciej zapomnieć. Nastawienie było takie, że chyba umieramy - powiedział Piotr Janiak. - Jestem dumny i z siebie i z Jędrzeja. Jestem bardzo usatysfakcjonowany. Mam medal w wieku 38 lat - dodał.
Piotr Janiak i Jędrzej Brożyniak znają uczucie stania na podium w Krakowie podczas VW Beach Pro Tour Futures. W 2025 roku przystąpili do rywalizacji i ku uciesze kibiców dotarli do finału. Co prawda wtedy w najważniejszym meczu turnieju przegrali, ale z boisk przygotowanych przed Galerią Krakowską wyjeżdżali ze srebrem. Tym razem "Tygrysy" kończą turniej na placu im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego z brązowymi krążkami.
- Przyjeżdżaliśmy do Krakowa z celem, żeby wejść do czwórki. Każdy ten wynik by nas satysfakcjonował. Wiadomo, że bez "blachy" byłoby trochę przykro. Zwłaszcza, gdy przegraliśmy półfinał w takich, a nie innych okolicznościach. Każdy medal bardzo cieszy. Wracamy do domu z uśmiechami - zakończył Jędrzej Brożyniak.





















