Po przybyciu na miejsce zauważyli mężczyznę wybiegającego z posesji. 37-latek podjął próbę ucieczki w kierunku pobliskiego lasu, jednak po krótkim pościgu został obezwładniony i zatrzymany przez policjantów.
W trakcie prowadzonych czynności funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna pojawił się pod domem kobiety, twierdząc, że jest umówiony z jej córką. Gdy dowiedział się, że kobiety nie ma na miejscu, zaczął zachowywać się agresywnie. Według relacji pokrzywdzonej wykrzykiwał wulgaryzmy, groził jej śmiercią, wymachiwał młotkiem, a następnie zaczął ją gonić. W pewnym momencie miał również rzucić młotkiem w jej kierunku. Na szczęście kobieta nie odniosła obrażeń.
37-latek usłyszał zarzuty dotyczące gróźb karalnych oraz znęcania się. Na wniosek prokuratury sąd 26 maja zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Mężczyźnie grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Śledczy nadal wyjaśniają szczegółowe okoliczności całego zdarzenia.




















