Nie ulegli barierozie
Jest bajecznie, ruch mimo niedzieli jest spory, ale porównując do popularnej na Podhalu trasy wokół Jeziora Czorsztyńskiego – można powiedzieć, że tłumów nie ma.
Jedziemy trasą podziwiając widoki na Wisłę, a po prawej przez chwilę widoczny zbiornik Ślepowron. Po chwili dojeżdżamy do punktu, gdzie Skawa ustępuje miejsca Wiśle do której wpada i teraz mamy po lewej stronie królową polskich rzek. Gdy docieramy do wsi Miejsce, mijamy kolejowy wiadukt – tu trasa nieco zbacza, by przejechać kawałek dalej pod torami i za nimi wrócić na wały.
W pewnym momencie po lewej stronie rzeka nam „znika”. Nie znaczy to, że Wisła wyschła, po prostu wjeżdżamy na Wiślisko Krajeńskie, gdzie momentami rzeczywiście wody brakuje. Na jego końcu przejeżdżamy przez kładkę, by drugim brzegiem Wiśliska dotrzeć do Wisły i dalej blisko koryta z przyjemnymi widokami dojeżdżamy do stopnia wodnego w Łączanach. Jadąc dalej nie przekraczając Wisły dotarlibyśmy Wiślaną Trasą Rowerową do Skawiny i Krakowa.
Pustkowie zamiast stawów
My jednak zawracamy, by zrobić jeszcze przyjemną pętlę między stawami. Na wysokości mostu kolejowego skręcamy w lewo w Szlak Rowerowy Wokół Zatora. Tu przeżyjemy mały szok widząc wyschnięte stawy, by potem przejechać groblą pomiędzy pełnymi wody dwoma stawami i dalej znów trafić na „pustynię”.
Jak się okazuje nie jest to jednak efekt suszy, a przynajmniej nie wyłącznie. Powoduje go także specyfika gospodarki rybackiej.
Po jesiennych lub wiosennych odłowach wodę spuszcza się całkowicie, aby odłowić ryby. Puste stawy zostawia się na jakiś czas bez wody, aby dno mogło "odpocząć". Słońce i mróz naturalnie odkażają podłoże, co zapobiega chorobom ryb w kolejnym sezonie.
Także wtedy, gdy staw jest suchy, naprawia się urządzenia spustowe, umacnia groble i odmula dno.
Jednak wpływ może mieć także trudna sytuacja hydrologiczna w dorzeczu Wisły oraz jej dopływów, które zasilają stawy.
Jeśli poziom wody w rzece zasilającej jest zbyt niski, właściciele stawów nie mogą pobierać wody, aby nie doprowadzić do całkowitego wyschnięcia koryta rzeki. W efekcie stawy, które zostały opróżnione, czekają "w kolejce" na napełnienie, aż poziom wód wzrośnie.
Warto pamiętać, że Dolina Karpia to system naczyń połączonych. Często woda jest przepompowywana między stawami, aby ratować narybek w jednym zbiorniku kosztem tymczasowego osuszenia innego.
Ptasi raj
Przejeżdżamy więc między wyschniętymi stawami do Palczowic, skąd docieramy do Zbiornika Ślepowron, gdzie wody jest pod dostatkiem, a dookoła z wędkami sadowią się na stanowiskach wędkarze. Można tu chwilę odpocząć, po czym wąską ścieżką, leśnymi ostępami jedziemy wzdłuż południowego brzegu stawu, by dotrzeć do Podolsza.
Warto pamiętać, że odbijając z VeloSkawa na ścieżkę przez stawy, warto mieć włączoną mapę, bo mimo że trasa teoretycznie jest oznakowana, to zbyt wielu jej śladów nie uświadczymy.
Trasa jaką pokonaliśmy to 42 km przyjemnej, łatwej i płaskiej drogi dla całej rodziny. Warto zjechać nad stawy, bo te, które są wypełnione wodą, dostarczą wielu wrażeń i przyjemności z obserwowania mnóstwa ptactwa wodnego.
Velo marzenia
Velo Skawa ma poprowadzić dalej na południa do źródeł rzeki. Trwają już prace nad koncepcją budowy trasy od Świnnej Poręby do Suchej Beskidzkiej. Tu uwzględniony został urokliwy fragment wokół Jeziora Mucharskiego. Zakończenie prac koncepcyjnych dla tego fragmentu planowane jest na sierpień.
Choć projekt Velo Skawa sięga jedynie Suchej Beskidzkiej, to samorządowcy liczą na poprowadzenie trasy do Jordanowa i Spytkowic w powiecie nowotarskim. Trasa mogłaby łączyć się także z odnogami Szlaku Wokół Tatr.
Jest nawet pomysł utworzenia Szlaku Trzech Jezior tworzącego a potem łączącego ścieżki wokół Jeziora Mucharskiego, Żywieckiego i Orawskiego. To jednak dopiero pomysł, który – miejmy nadzieję – kiedyś uda się zrealizować.
***
A może chcecie podzielić się swoimi wyprawami? Macie ulubione trasy, miejsca w Małopolsce i nie tylko, które chcecie pokazać innym? Czekamy na Wasze relacje i zdjęcia. Wspólnie stwórzmy miejsce, gdzie każdy amator rowerowych wypraw znajdzie propozycję dla siebie.
Piszcie na adres: redakcja@malopolskaonline.pl
Józef Figura










































