W homilii metropolita krakowski zwrócił uwagę, że w czytaniach liturgicznych słowo „miłosierdzie” pojawia się tylko raz – w kontekście „żywej nadziei”, do której Bóg rodzi człowieka przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. – Świadczy miłosierdzie ten, kto daje nadzieję. Kto nie daje nadziei, daje za mało – podkreślił kard. Ryś.
Kardynał odwołał się także do pierwszych wspólnot chrześcijańskich, które – jak zaznaczył – były „zrodzone do życia” i dlatego dynamicznie się rozwijały. – Jeśli Kościół przestaje wzrastać, trzeba się uważnie przyjrzeć, czy nie traci życia – zauważył.
W dalszej części homilii duchowny przypomniał, że źródłem nadziei jest miłość. Cytując papieża Franciszka, wskazał, że utrata nadziei wobec drugiego człowieka czy własnego powołania oznacza osłabienie miłości. – Nadzieja nie przychodzi z zewnątrz. Rodzi się w sercu człowieka, który na nowo odkrywa miłość – podkreślił.
Szczególną uwagę kard. Ryś poświęcił także symbolice ran Chrystusa. Jak zaznaczył, to właśnie one objawiają bezwarunkową i wierną miłość Boga do człowieka. – Patrząc na poranionego Jezusa, widzimy Boga, który kocha do końca, niezależnie od naszej odpowiedzi – mówił. Dodał, że doświadczenie tej miłości rodzi nadzieję, a przebaczenie grzechów prowadzi do głębokiego, „źródłowego” uzdrowienia człowieka.
Na zakończenie homilii kardynał wskazał, że drogą do odrodzenia nadziei jest także spotkanie z cierpieniem drugiego człowieka. – Dotykamy ran Chrystusa, kiedy pochylamy się nad tymi, którzy cierpią. Każdy gest pomocy, każda obecność przy drugim człowieku sprawia, że nadzieja rodzi się na nowo – zaznaczył.
Po homilii kard. Grzegorz Ryś pobłogosławił 18. Dzwon Nadziei, który trafi do sanktuarium w Wilnie. Podkreślono, że będzie on symbolem duchowej jedności „miast miłosierdzia”, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się Światowego Apostolskiego Kongresu Miłosierdzia.
Uroczystość zakończyła się wspólną modlitwą – odśpiewano „Te Deum”, odmówiono Akt Zawierzenia Świata Bożemu Miłosierdziu w pięciu językach, a na błoniach zabrzmiała pieśń „Boże, coś Polskę”. Liturgia była transmitowana przez TVP1.




















