Michał Korycki i Miłosz Kruk jako pierwsi musieli uznać wyższość rywali. W tie-breaku przegrali z belgijskim teamem Vandecaveye, Lo./Vandecaveye.
- Pierwszego seta zagraliśmy bardzo dobrze. Graliśmy na "side-outcie". Wygraliśmy kilka kontr. To wystarczyło, by wygrać tę partię. W drugim secie trochę spuściliśmy z tonu. Kilka razy nasi przeciwnicy dobrze się uratowali i uciekło nam też kilka punktów. Chyba to wpłynęło na wynik oraz może też to, że nie czułem się dobrze w obronie. To oddziaływało na dalsze momenty spotkania - przyznał po spotkaniu Michał Korycki, broniący duetu Korycki/Kruk.
- Czułem się bardzo dobrze. Fajnie, że kibice przyszli i byli dużą grupą na trybunach. Wspierali nas i to bardzo pomagało. Doping jest, słonce świeci - pozostaje tylko grać - przyznał Miłosz Kruk.
Od razu po porażce pary Korycki/Kruk na boisko wybiegł reprezentacyjny duet Mateusz Florczyk i Artem Besarab. Biało-czerwoni zmierzyli się z silnymi Czechami Dzavoronok/Dumek i przegrali w dwóch setach.
- Czesi zagrali bardzo dobrze, nie popełniali za dużo błędów. W końcowych momentach nie zdołaliśmy utrzymać ich poziomu gry - podsumował krótko Mateusz Florczyk. Obie polskie pary po porażkach kolejne mecze rozegrają w sobotę. Kolejna przegrana wyeliminuje je z turnieju. W przypadku zwycięstw trafią do poprzedzającej ćwierćfinały Round12.
VW Beach Pro Tour Futures Kraków by Orlen Paliwa potrwa do niedzieli. Wtedy rozegrane zostaną półfinały (godz. 10:00 i 11:00) i mecze medalowe (godz. 13:30 i 14:30). Wszystkie transmitowane będą na antenie Polsat Sport Fight.





















