Kardynał wyraził potrzebę odnowy życia społecznego tak, aby nadzieję, że "w centrum odwagi było dobro wspólne, a nie dobro danej partii lub ugrupowania politycznego. Aby panowała sprawiedliwość i solidarność, ale także było uszanowanie dla inaczej myślących"
Jego zdaniem tylko razem można zbudować "wspólny dom", w którym będzie miejsce dla każdego i gdzie będą panowały prawa i zasady "cywilizacji miłości".
- Przecież Jezus Chrystus przyszedł na ziemię po to, aby rozproszone dzieci zgromadzić w jedno. Czy jesteśmy gotowi Mu pomóc w tym jednoczeniu, w tym wielkim dziele. Czy stać nas na taką hojność serca? Czy jesteśmy gotowi przebaczać? - pytał kardynał.
opr.s/ zdj. arch. Podhale24




















