Za nim najprawdopodobniej znajduje się ciało drugiego poszukiwanego. Naczelnik przyznał, że drugiego ciała nie widać, bo korytarz jest bardzo wąski. - Widać osobę leżącą w ciasnej rurze. Wszystko na to wskazuje, że nieopodal będzie drugi poszukiwany grotołaz - dodał.
- W tej chwili przechodzimy do akcji, która ma na celu dotarcie do ciał i ich wydobycie. Nie jest to już sprawa pilna, na pierwszym miejscu jest bezpieczeństwo ratowników, ale już dzisiaj będziemy przygotowywać plan, już bez pośpiechu. Z oceny naszych kolegów wynika, że powinnyśmy te ciała wydobyć, ale to są dni, tygodnie - ocenił.
- Co do przyczyn, które rozważamy, to hipotermia, ale są też wskazania mówiące o tym, że nastąpił tam przybór wody, który najpierw odciął im możliwość ucieczki, i był tak dużym, że korytarz, w którym byli, został zalany i utopili się w krótkim czasie. To są oczywiście na razie nasze przypuszczenia - dodał.
r/ zdj. Piotr Korczak



















