Wędrując w przestrzeni galeryjnej podróżujemy wraz z artystami w różne miejsca na ziemi. Ostro operujące słońce na Krecie (Baltazar Brukalski) wycina granicę światła i cienia, miękkie ugry, czerwienie i głębokie granaty przechodzące w fiolet wciągają w zakamary Wenecji (Anna Orłowska), rozedrgane cienie, plamy światła na portalu Lwowskiej Katedry (Krzysztofa Ludwina) powodują że słyszymy szum liść i brzęczenie pszczół, Hanoi (Minh Dama) pachnie orientalnie, uspakajają widoki znajome z akwareli Kazimierza Twardowskiego, czy gdzieś już widziane dachu ( Andrzeja Kacperka)…… i wiele innych, zdarzeń, emocji i miejsc na wystawie można odczuć i przeżyć. Wychodząc chcemy podążyć śladem akwarelistów. Ludzi, którzy wybrali technikę, która wydaje się być tak prosta – znamy ją wszyscy, bo to pierwsze farbki szkolne – a jest trudna i wymagająca dużej precyzji i dyscypliny. To technika, w której nie można popełniać błędów nie da się niczego zamalować albo wymazać. Akwarela jest transparentna, przejrzysta.
Technika akwarelowa ma długą historię i pełniła różne funkcje. Malowane w niej były mapy, kwiaty, okazy botaniczne, wizualizacja projektów architektonicznych, portrety, pejzaże, ilustracje książkowe… Dzisiaj funkcje dokumentujące przejęła technika, a akwarela i tak się broni, czego dowodem jest wystawa, która można zobaczyć w Galerii Sztuki BWA JATKI w Nowym Targu do początku sierpnia.
-----
„STOWARZYSZENIE AKWARELISTÓW POLSKICH – jak powstawało
Pomysł powstał w głowie Krzysztofa Ludwina w styczniu roku 2009. Pięć miesięcy później w maju na plenerze organizowanym przez Emilię Domańską koło Limanowej Krzysztof spotkał Ryszarda Rogalę, któremu idea założenia stowarzyszenia akwarelistów bardzo przypadła do gustu. Niewiele myśląc panowie Ludwin i Rogala rozesłali wici do znanych sobie osobiście malarzy akwarelistów. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Akces
zgłosiły 23 osoby w tym bardzo znany w Polsce Zbigniew Szczepanek i sławna w Europie francuska akwarelistka polskiego pochodzenia Ewa Karpińska. Przystąpił do stowarzyszenia także Jerzy Gnatowski, klasyk polskiego malarstwa. W grudniu 2009 roku w Kazimierzu Dolnym zjechali się pasjonaci aby zawiązać Stowarzyszenie Akwarelistów Polskich. To czym stowarzyszenie będzie się zajmować zawarto w statucie opracowanym przez Krzysztofa Ludwina, Ryszarda Rogalę i Mirka Orzechowskiego. Ryszard wpadł na pomysł aby galerię „firmową” umieścić w nieruchomości należącej do niego w Pruszkowie, tam gdzie ma pracownię architektoniczną. Czyli w środku Polski. Mamy pomysły na muzeum akwareli, które także mogłoby powstać w Pruszkowie, jako że rząd tego miasteczka pragnie rozwoju miasta i zachęca do nietypowych inwestycji. Jak wszystko dalej się rozwinie zależy od zaangażowania, bezinteresowności oraz życzliwości wobec siebie członków stowarzyszenia.
Akwarela jest jedną z najbardziej demokratycznych technik malarskich - malują nią ludzie reprezentujący różne, nie tylko artystyczne zawody. Zatem zapraszamy do nas wszystkich, którym ta technika poprzestawiała życie i stała się nałogiem. Pamiętamy że w tym kraju jest parę miliardów pustych ścian, które trzeba zapełnić a wszystko przed nami...i o to chodzi, o to chodzi.” (Tekst z katalogu towarzyszącego wystawie
AD/zdj. Renata Plewa



















