Szczególnie udział człowieka ginie nam z oczu, tak bardzo porcelanowe formy wydają się nieskazitelne. Toteż Ewa Klekot, antropolożka, oraz Arkadiusz Szwed, ceramik, postanowili zbadać, ile pracy rąk (dotyku, obrotu, ruchu palców i dłoni) zawiera się np. w zastawie stołowej. Odpowiedź przynosi wyjątkowy serwis pn. „Ślady człowieka”, wykonany w Ćmielowie – w jednej w najstarszych fabryk ceramicznych w Polsce. Z kolei instalacja „Rzeczy porzucone” Arkadiusza Szweda wykorzystuje technologiczne odpady – „wspomagacze” ćmielowskiego procesu produkcyjnego, ujawniając nowy potencjał tych jednorazowych i bezimiennych tworów.
Inaczej do porcelany podchodzi Monika Patuszyńska. Artystka nie wierzy, by materiał ten był „gładki, pokorny, posłuszny”. Eksperymentuje więc z porzuconymi formami do odlewania, sprawdza, jak działa na nie czas, natura (np. kapiąca woda) oraz… cywilizacyjne przemiany – odchodzenie fabryk.
Kuratorzy: Ewa Klekot, Arkadiusz Szwed / projekt „Ludzie z fabryki porcelany” i Monika Patuszyńska / projekt „Bastards&Orphans”.
opr. s/



















