- Minęło 36 lat od momentu, gdy władza wypowiedziała wojnę własnemu narodowi - przypomniał Krzysztof Kotowicz. - Na Sądecczyźnie 13 grudnia aresztowano 25 osób, a w kolejnych dniach jeszcze trzy następne. Aresztowania realizowane były także w 1982 roku, a także latach 1984-85, już po formalnym zniesieniu stanu wojennego.
Krzysztof Kotowicz podkreślił, że od 36 lat, 13 grudnia, wspomina się ofiary stanu wojennego.
Trzeba o nich pamiętać, ponieważ bez ich poświęcenia nie byłoby wolnej Polski. - Musimy stale nawiązywać do tych ideałów i wartości, na których zbudowano "Solidarność" - dodał Krzysztof Kotowicz. - Ważna jest też solidarność międzyludzka, odwoływanie się do dobrych wzorców i nieskazitelnych ludzi, co do uczciwości których nie ma żadnych wątpliwości.
W imieniu władz miasta wiązankę kwiatów pod pomnikiem "Solidarności" złożyli wiceprezydenci Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż i Wojciech Piech, a także przewodniczący Rady Miasta Janusz Kwiatkowski. Hołd ofiarom stanu wojennego oddali też reprezentanci służb mundurowych, biur poselskich oraz działacze związkowi, w tym Andrzej Szkaradek – legenda sądeckiej "Solidarności".
Stan wojenny wprowadzono nocą z 12 na 13 grudnia 1981 r. Władzę w kraju objęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, na czele której stanął gen. Wojciech Jaruzelski, ówczesny I sekretarz KC PZPR, premier i minister obrony narodowej. Rozpoczęły się masowe aresztowania działaczy opozycji, którzy zostali internowani. Stan wojenny trwał 586 dni i został zniesiony 22 lipca 1983 r.
szel/ zdj. Paweł Szeliga



















