Zobacz więcej
- Jesteśmy dwa kroki od mistrzostwa. Jeśli dalej będziemy tak grać, to powinniśmy wygrać finał wygrać - powiedział wychowanek Podhala, Damian Kapica.
- Decydująca okazała się druga tercja, w której strzeliliśmy trzy bramki. W niej kontrolowaliśmy grę. Tychy atakowały, ale Radziszewski stanął na wysokości zadania. Mecz półfinałowy numer siedem podbudował nas psychicznie. Zawodnicy są pewni siebie - powiedział trener „Pasów”, Rudolf Rohaczek.
- Zagraliśmy lepiej niż wczoraj, ale zawiodła skuteczność. Cracovia bezwzględnie wykorzystała nasze błędy. Bardzo mało strzelaliśmy w przewadze. Cracovia potrafiła wykorzystać swoje sytuacje. Nasza sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna - ocenił drugi trener GKS-u Krzysztof Majkowski.
Podhale pokonało Sanok w pierwszym meczu o brązowy medal mistrzostw Polski. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw. Kolejny mecz w piątek w Sanoku.
FINAŁ
Cracovia - GKS Tychy 4:1 (0:0, 3:1, 1:0)
1:0 Kapica-Wróbel-Maciejewski (23:47)
2:0 Słaboń-Kapica-Urbanowicz (26:47)
3:0 Kisielewski-Domogała-Wróbel (29:22)
3:1 Kolarz-Vítek-Komorski (39:05)
4:1 Dziubiński-Svitana-Rompkowski (42:34 przewadze)
Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 2-0 dla Cracovii.
Cracovia: Radziszewski: Rompkowski- Turoń, Wajda-Kruczek, Novajovsky-Maciejewski, Dąbkowski-Dutka; Svitana-Dziubiński-Szinagl, Drzewiecki-Kucewicz-Guzik, Urbanowicz-Słaboń-Kapica, Domogała-Wróbel-Kisielewski. Trener Rudolf Rohaczek.
Tychy: Żigardy; Ciura-Kotlarz, Pociecha-Hertl, Sokół-Kalinowski, Kotlorz-Bryk; Witecki-Galant-Bepierszcz, Łopuski-Majoch-Kolusz, Vozdecky-Komorski-Vitek, Kogut-Rzeszutko-Bagiński. Trener Jirzi Szejba.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia: Joanna Maczugowska




































