- Byliśmy wystraszeni i zestresowani powagą sytuacji – przyznaje strzelec gola dla Podhala. – Wpadła bramka, dostaliśmy nowej energii i skrzydeł. Z każdą minuta graliśmy coraz lepiej i zasłużenie zagramy jutro w finale. Tyszanie grają zawsze swoje, nie zmieniają rytmu. My staraliśmy się im przeciwstawić i nam się udało.
Gol sprawił, iż wszystko się zmieniło. Po 40 minutach oklaski żegnały gospodarzy. „Szarotki” przeszły ogromną metamorfozę. Zagrały z zębem i momentami grały koncertowo.
Końcówka meczu dramatyczna. Na 125 sekund przed końcem Tapio powędrował na ławkę kar, a tyscy trenerzy wycofali bramkarza. Mimo dantejskich scen pod bramką Raszki wynik nie uległ zmianie. Podhale po raz piąty w historii w finale PP!
W drugim meczu doszło do kuriozalnej sytuacji. Bramkarz JKH sam sobie strzelił gola!
TatrySki Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 5:3 (1:1, 2:1, 2:1) - zdjęcia w galerii poniżej
Cracovia – JKH GKS Jastrzębie 3:0 (1:0, 2:0, 0:0) - zdjęcia z meczu do obejrzenia tutaj
Stefan Leśniowski, zdj. Michał Adamowski














































