W sobotę o sukcesie nowotarżan zadecydowały zabójcze kontrataki. Już po 20 minutach prowadzili 5:1 i potem spokojnie kontrolowali przebieg spotkania.
- Pierwsza tercja kapitalna w naszym wykonaniu – mówi grający trener Górali, Piotr Kostela. – Każdy kontratak wykorzystany. Bramki przedniej urody. Jesteśmy zaskoczeni, że zagraliśmy tak dobrze.
W rewanżu to goście zaskoczyli mistrza. W pierwszej tercji zadali mu cztery ciosy, po których długo dochodził do siebie. Niby starał się zniwelować różnicę bramkową, ale gra obronna unihokeistów z Zielonki przez dwie tercje i pół trzeciej była wręcz perfekcyjna. Górale w końcówce dopiero dopadli rywala i odwrócili losy pojedynku. Dwa gole na wagę zwycięstwa zdobył Leja w 56 i 58 minucie.
Górale Nowy Targ – MUKS Zielonka 9:4 (5:1, 2:1, 2:2) i 5:4 (1:4, 1:0, 3:0)
Stefan Leśniowski



















