Nazajutrz rywal był o wiele trudniejszy, który dzień wcześniej ograł reprezentację Niemiec 4:3. Norweżki zawiesiły Polkom wysoko poprzeczkę. Te jednak w 6 minucie objęły prowadzenie. Rywalki grały w osłabieniu i rozgrywały piłeczkę. Sekundę po zakończeniu kary, Plechan, wykorzystując idealne zagranie Krzywek, pokonała bramkarkę rywalek. Norweżki odpowiedziały pięć minut później. W 14 minucie prowadziły już 2:1. Wykorzystały pobyt Siuty na ławce kar. Do 51 minuty wynik nie ulegał zmianie, mimo iż oba teamy miały szansę na ulokowanie ażurowego przedmiotu w bramce. Świetnie spisywały się bramkarki. Dopiero w tejże minucie starania Polek uwieńczone zostały sukcesem. Najlepsza na placu gry Krzywak doprowadziła do wyrównania.
W ostatnim meczu turnieju nasza reprezentacja ograła Niemki 4:1. Ponieważ w porannym spotkaniu Norweżki tylko 4:2 pokonały Łotyszki, to lepszym bilansem goli Polki wygrały turniej. Losy pojedynku rozstrzygnęły już w pierwszych 20 minutach, w których zaaplikowały rywalkom trzy gole. Niemki w drugiej tercji zdołały odpowiedzieć trafieniem, ale Samson wykorzystała liczebną przewagę swojego zespołu i przywróciła trzybramkowe prowadzenie. W ostatniej odsłonie biało –czerwone kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku i nie pozwoliły sobie zrobić krzywdy.
Polska – Łotwa 6:2 (3:0, 3:1, 0:2)
Polska –Norwegia 2:2 (1:2, 0:0, 1:0)
Polska – Niemcy 4:1 (3:0, 1:1, 0:0)
Stefan Leśniowski



















