- Przestrzeganie zasad jest tym bardziej ważne, że musimy pilnować prawidłowości przebiegu wyborów. Działa Ruch Kontroli Wyborów. Masa osób jest w to zaangażowana, ale cały czas jeszcze trzeba pilnować prawidłowości procesu wyborczego. Po przejrzeniu protokołów i z relacji członków poszczególnych komisji wynika, że są gminy gdzie w ogóle nie było 10 maja mężów zaufania, a i niektórzy nie wywiązywali się ze swoich obowiązków - dodaje.
- Mieliśmy przypadki i próby fałszowania wyborów. Taka sytuacja zdarzyła się w Nowym Targu, zresztą nie pierwszy raz. Odkryto prosty sposób fałszowania wyborów. To się zdarzyło w obwodowej komisji nr 17, gdzie nagle okazało się, że między głosami na kandydata Komorowskiego znalazły się głosy oddane na Dudę i Jarubasa. Tylko przytomność pracownicy będącej w komisji wyborczej sprawiła, że to zostało wyłapane - mówi poseł Siarka.
Jak tłumaczy - komisja segreguje głosy i dzieli je "na kupki". Jeśli ktoś włoży głosy oddane na innego kandydata do pakietu opatrzonego nazwiskiem innego - to zmieszane w ten sposób głosy policzone są jako tego, którego nazwisko widnieje na początku stosu. - Potem nikt tego nie weryfikuje po raz kolejny. Najwyżej sprawdza się początek kupki i koniec, ale nie to co jest w środku - tłumaczy.
Radio Alex, s/ zdj. Michał Adamowski



















