To nie był pierwszy pożar na terenie tego obiektu. Ostatni zdarzył się dwa tygodnie temu, jednak został szybko ugaszony. W czteropiętrowym budynku przy ulicy Kołłątaja nikt nie mieszkał.
Pożar rozpoczął się od drewnianego dachu i rozprzestrzeniał się w bardzo dużym tempie. W nocnej akcji gaszenia pożaru młyna brało udział 16 jednostek straży pożarnej a także zastępy ochotników z Woli Rzędzińskiej, Zgłobic i Tarnowa – Rzędzina. Ponieważ pożarem objęta była drewniana konstrukcja obiektu, akcja gaśnicza była prowadzona jedynie z zewnątrz. Na miejsce przyjechały dodatkowo specjalistyczne wozy bojowe z drabinami z Tuchowa oraz Dąbrowy Tarnowskiej.
W budynku prawdopodobnie nie było żadnych osób. Tarnowska policja i straż pożarna nie wyklucza kolejnego podpalenia. Młyn zbudowano w połowie XIX wieku i należał on wówczas do tarnowskiego przedsiębiorcy Henryka Szancera. W 2009 roku został on sprzedany tarnowskiemu przedsiębiorcy, który zapowiadał remont budynku oraz budowę hotelu i restauracji.
am




















