- Nowotarski turniej jest specyficzny i wyjątkowy. To taki turniej dla wcześnie urodzonych, bo najstarsza para ma razem grubo ponad 100 lat - mówi sędzia główny Grzegorz Gargula. - To wyjątkowy turniej, bo zjeżdżają się tu ludzie z całej Polski nie tylko, żeby ze sobą rywalizować, ale spotkać się, poznać, zaprzyjaźnić. Jest tu niepowtarzalny, bardzo dobry klimat.
Przez całą sobotę nowotarska publiczność głośno oklaskiwała występy tancerzy. Największe brawa otrzymywali najlepsi i najstarsi, bo na parkiecie spotkać można było i 70-latków, których umiejętności wprawiały w zdumienie.
Nasi rozmówcy przyznają, że program telewizyjny "Taniec z gwizdami" zrobił szum wokół tańca i pokazał, że może się go nauczyć każdy. - Oczywiście, taniec jest dla każdego. Ale nie da rady nauczyć się go w tydzień. To żmudna praca, ale jej efekty cieszą i wywołują uznanie u innych - dodaje sędzia.
Słowa uznania za organizację turnieju wielokrotnie kierowano pod adresem Leszka Kusiaka. - To jego czas, jego oddanie tej imprezie sprawiło, że spotkaliśmy się tutaj po raz szósty - mówił prowadzący turniej Grzegorz Szymański.
Gośćmi gali finałowej byli burmistrz Nowego Targu Grzegorz Watycha, który powitał zawodników, sędziów i publiczność oraz uroczyście otworzył galę finałową oraz wicestarosta nowotarski Władysław Tylka, który wręczał najlepszym medale.
r/ zdjęcia Michał Adamowski























































