Aktualności
Czwartek, 15 lutego 2018 20:32

Pogrzeb Mieczysława Święcickiego i Msza w Kościele Mariackim

KRAKÓW. Dziś odbył się pogrzeb aktora i piosenkarza Mieczysława Święcickiego. Artysta Piwnicy pod Baranami spoczął na cmentarzu Rakowickim w Alei Zasłużonych, tuż obok Marka Grechuty.
Rodzina, przyjaciele i krakowianie zgromadzili się w czwartek, w kościele Mariackim, by pożegnać Mieczysława Święcickiego - legendarnego artystę, współzałożyciela Piwnicy Pod Baranami.

Pogrzeb poprzedziła msza w kościele Mariackim, którą celebrowali ksiądz infułat Jerzy Bryła, wieloletni duszpasterz różnych środowisk i grup zawodowych w Krakowie oraz ojciec Wiesław Dawidowski.
„Świętej pamięci zmarły Mieczysław należał do tych osób, które nie zakopały swojego talentu, który swoim talentem służył najbliższym, bliźnim, widzom” – powiedział ksiądz infułat Jerzy Bryła, wieloletni duszpasterz różnych środowisk i grup zawodowych w Krakowie.

Według niego Święcicki, jeden z ostatnich uczniów Mieczysława Kotlarczyka (którego uczniem był także Karol Wojtyła), był człowiekiem, który „od pierwszego wejrzenia chwytał za serce”. Bryła wspominał też, że Święcicki lubił towarzystwo, lubił wszędzie bywać, był także na ostatnim opłatku u metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego, o którym ciepło się wypowiadał.

Mieczysław Święcicki zmarł w Krakowie 7 lutego, upadł na ulicy. „Śmierć nadeszła znienacka. Pozostał smutek, wielki żal” – powiedział dyrektor Piwnicy pod Baranami Bogdan Micek. Dwa lata temu artysta przeszedł zabieg na otwartym sercu.

Święcicki urodził się w 1936 r. w Sokalu (dziś Ukraina, obwód lwowski). Do Krakowa przyjechał na studia w 1956 r., tu z grupą przyjaciół założył kabaret Piwnica pod Baranami. Ukończył wydział wokalny Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Krakowie. Grał w Teatrze Starym Teatrze Rapsodycznym i Teatrze 38. Po 45-leciu Piwnicy pod Baranami, wrócił do kabaretu i występował w nim do końca.

W Piwnicy zasłynął jako niezrównany wykonawca ballad, a także romansów cygańskich i rosyjskich, głównie z repertuaru Aleksandra Wertyńskiego.

Tomasz Cichocki
Reklama
galeria zdjęć
komentarze
Reklama
Pod naszym patronatem
Partnerzy malopolskaonline.pl