Sport
Sobota, 22 października 2016 09:59

Mistrzowie grają do końca

Krakowiacy i górale stoczyli pojedynek o fotel wicelidera PHL. Zwycięsko z niego wyszli hokeiści spod Wawelu, mimo iż przegrywali już 1:3.
Pierwsze minuty dla Podhala, które sprawdzało formę Radziszewskiego. Mocny strzał Różańskiego „Dziura” odbił, również dobitka Gruszki nie znalazła drogi do siatki. Chwilę później kolejny raz Gruszka zmusił golkipera gospodarzy do wykazania się wysokimi umiejętnościami. Instynktownie obronił strzał napastnika Podhala. Potem do głosu zaczęli dochodzić miejscowi, którzy w 11 minucie po szybkiej akcji Szinagla wypracowali sobie golową sytuację. Novajovsky piekielnie mocnym strzałem pokonał Jucersa. Ostatnia instancja górali w 16 min. obroniła kąśliwy strzał Jenczika

Druga tercja wyśmienita w wykonaniu przyjezdnych. Cracovia była w szoku, bo kontry górali były zabójczo skuteczne. „Pasy” z kolei grały nieskutecznie. Odsłona rozpoczęła się od wyśmienitej sytuacji Dziubińskiego, ale ten trafił wprost w bramkarza. W odpowiedzi goście wyprowadzili kontrę. Gruszka, po rajdzie lewą stroną, strzałem z nadgarstka pokonał Radziszewskiego. „Szarotki” poszły za ciosem i Jokila w zamieszaniu podbramkowym wpakował krążek do pustej bramki. Mało tego! Górale w 29 min. podwyższyli prowadzenie wykorzystując grę pięciu na trzech. Hattunen trafił w okienko bramki strzeżonej przez „Radzika”. W 32 min. role się odwróciły, to Zapała i Neupauer odsiadywali kary, ale „Pasy” nie potrafiły wykorzystać podwójnej przewagi. Świetnie bronili się przyjezdni. W końcówce odsłony gospodarze rzucili się do desperackich ataków. Pod bramką Jucersa było gorąco. Jedna z akcji zakończyła się trafieniem „Pasów”. Strzał Svitany obronił Łotysz, dobitka Jenczika była skuteczna.

W trzeciej tercji można było się spodziewać huraganowych ataków Cracovii. Non stop niepokoiła defensywę gości i ich bramkarza. Do 52 minuty wychodzili obronną ręką. W niej, w zamieszaniu podbramkowym, tuż przy prawym słupku, do bramki krążek wepchnął Urbanowicz. Chwilę później po raz kolejny znalazł się w nowotarskiej bramce, ale sędzia, po analizie wideo, gola nie uznał (krążek całym obwodem nie przekroczył linii bramkowej). W 58 min. krakowianie „złamali” Podhale. Chovan za bramki zagrał do Drzewieckiego, a ten precyzyjnym strzałem umieścił „gumę” w siatce. W końcówce Jucers zjechał z bramki, ale manewr z szóstym graczem nie powiódł się.

- Szybki, dynamiczny mecz, z dużą ilością strzałów i interwencji bramkarzy. Szkoda straty punktów, bo były blisko. Mecz fajnie się dla nas ułożył, mieliśmy przewagę dwóch goli, ale nie udało się jej utrzymać. Cracovia podkręciła tempo i zdołała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Trudny mecz, na trudnym terenie. Należą się chłopcom słowa uznania za walkę. Głowa do góry i walczymy dalej – powiedział drugi szkoleniowiec Podhala, Marek Rączka.

Cracovia – TatrySki Podhale Nowy Targ 4:3 (1:0, 1:3, 2:0)
1:0 Novajovsky – Szinagl (10:34)
1:1 Gruszka – Bryniczka (23:30)
1:2 Jokila – Daniel Kapica – Zapała (26:39)
1:3 Hattunen – Różański – Gruszka (28:34 w podwójnej przewadze)
2:3 Jenczik – Dziubiński – Svitana (39:05)
3:3 Urbanowicz – Damian Kapica (51:04)
4:3 Drzewiecki – Chovan – Jenczik (57:14)
Cracovia: Radziszewski; Novajovsky – Dutka, Rompkowski – Kruczek, Wajda – Dąbkowski, Kolarz- Noworyta; Svitana – Dziubiński – Szinagl, Urbanowicz – Słaboń – Damian Kapica, Jenczik – Chovan – Drzewiecki, Kisielewski – Wróbel – Domogała. Trener Rudolf Rohaczek.
Podhale: Jucers; Haverinen – Jaśkiewicz, Syrei – Różański, Wojdyła - Łabuz; Jokila – Zapała – Iossafov, Hattunen – Bryniczka – Gruszka, M. Michalski – Neupauer – Daniel Kapica. Trener Witalij Semenczenko.

Tekst Stefan Leśniowski, zdj. Joanna Maczugowska
Reklama
galeria zdjęć
komentarze
Reklama
Reklama
Najczęściej czytane
Reklama
Pod naszym patronatem
Partnerzy malopolskaonline.pl