Sport
Wtorek, 27 września 2016 00:08

Dwa oblicza Młodzików

W kolejnym spotkaniu Młodzicy Akademii Piłkarskiej Wisła Czarny Dunajec podejmowali u siebie rówieśników z Akademii Piłkarskiej 21 Kraków.
W pierwszej połowie świetnie zorganizowana defensywa Wiślaków nie pozwalała wypracować sytuacji bramkowej przyjezdnym. Wisła bardzo mądrze się broniła i wyprowadzała groźne kontrataki, po jednym z nich sam na sam z bramkarzem znalazł się Winnicki, jednak minimalnie chybił. W kolejnej akcji ponownie Winnicki tym razem świetnie się zachował, jednak po jego strzale piłka trafiła w poprzeczkę. Po bardzo dobrej pierwszej połowie gospodarze bezbramkowo remisowali, chociaż mogli prowadzić w tym spotkaniu.

Druga połowa zaczęła się fatalnie już w pierwszej minucie goście objęli prowadzenie. Wiślacy szybko mogli odpowiedzieć, po jednym z dośrodkowań bramkarz wypuścił piłkę- aktywny tego dnia Winnicki zdecydował się na strzał jednak nie trafił do pustej bramki. To nie było jedyne zmartwienie trenera gospodarzy, w kolejnej sytuacji po starciu bramkarza Kuby Bednarza z napastnikiem AP 21 padła bramka a bramkarz doznał kontuzji i musiał zejść z boiska, kontuzję zgłosił również środkowy obrońca Damian Mrożek. Wiślacy nie składali broni dwukrotnie jeszcze Winnicki stawał oko w oko z bramkarzem gości, który świetnie interweniował. Kolejna bramka padła w kuriozalnych okolicznościach piłka po ziemi zmierzała w stronę bramki Macieja Habernego, który nie interweniował. Osłabieni gospodarze nie byli w stanie już się podnieść i przegrali 4-0.

- Zagraliśmy najlepszy mecz u siebie a przegrywamy 4-0, na tym poziomie detale decydują o wyniku. Na plus na pewno pierwsza połowa i gra defensywy, zmieniliśmy formacje do tego doszedł jeden nowy zawodnik i zaledwie po dwóch treningach współpraca obrony wyglądała bardzo dobrze. Mogliśmy prowadzić do przerwy, niestety znowu brak koncentracji na początku połowy i tracimy bramkę. Później kontuzje skomplikowały nam mecz. Wiemy dlaczego przeciwnik stracił w tym sezonie tylko jedną bramkę, bramkarz dzisiaj był nie do pokonania, szkoda Michała bo był bardzo aktywny i zasłużył na gola - komentuje trener Paweł Batkiewicz

zdj. Marcin Rafacz

źródło: materiał prasowy

Reklama
komentarze
Reklama
Reklama
Najczęściej czytane
Reklama
Pod naszym patronatem
Partnerzy malopolskaonline.pl