Rozmaitości
Wtorek, 1 maja 2018 19:28

Pokaz filmu"Zgoda" i spotkanie z twórcami w MOSie

KRAKÓW. Wieczorem 30 kwietnia w Małopolskim Ogrodzie Sztuki w ramach 11 edycji Netia Off Camera zaprezentowany został film "Zgoda" Macieja Sobieszczańskiego. Po projekcji była okazja do spotkania z reżyserem oraz odtwórcą jednej z ról - Jakubem Gierszałem.
O czym opowiada film "Zgoda" jest to opowieść o rozbitym przez wojenne realia trójkącie miłosnym.
Reżyser filmu Maciej Sobieszczański postanowił wyrazić emocje bohaterów poprzez unikatowy język, który w adekwatnie bezpardonowy sposób oddałby surowość świata przedstawionego. – Wszystkie postaci, które są obecne na ekranie, dialogują fizycznością. Rozmowy toczone są poprzez przemoc, sceny miłosne i tym podobne zabiegi. Od samego początku zależało mi na tym, aby zaprezentowany świat był sprowadzony do bardzo brutalnej warstwy oraz prostych komunikatów – mówił Sobieszczański podczas spotkania po projekcji filmu.
Oprócz niego na pytania odpowiadał także aktor wcielający się w głównego bohatera Jakub Gierszał, którzy przybliżył publiczności kulisy przygotowań do pracy na planie. Przyznał, że po przeczytaniu scenariusza był w olbrzymim szoku, iż tego typu historie, jak właśnie ta o utworzonym przez organy bezpieczeństwa obozie pracy dla Niemców oraz „niewygodnych” dla władzy Polaków, wydarzyły się naprawdę.
"Początkowo zastanawiałem się, czy chcę i właściwie dlaczego miałbym chcieć zobaczyć tak brutalną opowieść na dużym ekranie" – powiedział Jakub Gierszał i kontynuował żę reżyser przekonał go jednak, że głównym celem jest w tym przypadku prowokacja do dialogu na temat tych niewygodnych spraw, które na kartach historii poniekąd przepadły. Choć stanowiącą główną oś fabuły tragedię miłosną wykreowano na potrzeby scenariusza, całe tło historyczne oraz zaprezentowane w filmie archetypy postaci są, jak potwierdził twórcom IPN, autentyczne.
Na bohaterów szukaliśmy postaci uniwersalnych – wyjaśnił reżyser Maciej Sobieszczański . Bynajmniej nie chcieliśmy, aby Polacy zostali zaprezentowani jako ci źli, a Niemcy jako ci dobrzy, czy też na odwrót. Moim zamiarem było ukazanie, iż człowieka nie kształtuje narodowość, ale warunki w jakich się znajduje – podsumował.

Tomasz Cichocki i materiały prasowe 11 Netia Off Camera
Reklama
galeria zdjęć
komentarze
Reklama
Pod naszym patronatem
Partnerzy malopolskaonline.pl