Rozmaitości
Niedziela, 18 sierpnia 2013 12:01

Piknik Country z Alą Boncol i Cezarym Makiewiczem (zdjęcia)

SZCZAWNICA. Sobota długiego sierpniowego weekendu należała do muzyki country, bowiem odbyła się kolejna edycja Pikniku Country zorganizowanego przez Miejski Ośrodek Kultury. Koncert zorganizowany został na scenie plenerowej przy dolnej stacji Kolei Linowej Palenica w ramach 600 lat Szczawnicy i Dni Powiatu Nowotarskiego. Imprezę prowadził Piotr Gąsienica, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury.
Jedynym spośród czterech zespołów nieuprawiających tego gatunku muzyki był legendarny zespół „Wolna Grupa Bukowina” z Krakowa. Gorąco przyjęty przez publiczność, pokazał, że pomimo tylu lat istnienia, nic nie stracił na wartości. Nadal w piosenkach czuło się ten klimat niepowtarzalnego z uroków starego Krakowa, nostalgii do tego, co już przeminęło, co już odeszło, bo czas i życie tworzą nową już historię. Brawo…

Wolna Grupa Bukowina powstała 41 lat temu z inicjatywy Wojtka Bellona, świeżo upieczonego maturzysty, którego żona pochodziła właśnie ze Szczawnicy. Zadebiutowała w 1971 roku na Giełdzie Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie. Piosenką Wojtka "Ponidzie" wyśpiewali jedną z głównych nagród. Miała formułę zespołu otwartego, toteż występowało z nią wielu znanych polskich wykonawców i muzyków. Ze starego składu pozostali: Grażyna Kulawik, Wojciech Jarociński i Wacław Juszczyszyn. Choć przybyło im siwych włosów nadal zachwycają poziomem muzycznym i kulturą sceniczną.

Gdy tylko kończy się Piknik Country w Mrągowie do Szczawnicy zjeżdżają artyści znani w środowisku tej cieszącej się w Polsce muzyki wywodzącej się ze Stanów Zjednoczonych. Jest to odmiana muzyki rozrywkowej, powstała w USA w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku z ballad kowbojskich i traperskich, śpiewanych przez wędrownych grajków, wyposażonych w bardzo skromne instrumentarium - banjo, gitara, skrzypce itp. Spopularyzował ją w kraju Korneliusz Pacuda, który wraz z Arturem Szpałkiem (ówczesnym dyr. MOK w Szczawnicy - przy. red.)) zapoczątkował organizowanie Pikniku Country w Pieninach. Miał to być duży projekt obejmujący poza Pieninami, także i Podhale, ale jak zwykle na przeszkodzie stanęły sprawy finansowania imprezy, być może konkurencyjnej dla Mrągowa.

Od samego początku szczawnickiego Pikniku Country na scenie pojawia się Ala Boncol & Koalicja, która porywa publiczność swoim temperamentem i pięknym głosem. Tak było i tym razem. Lekkość z jaką nawiązuje kontakt z publicznością sprawia, że zabawa podczas jej koncertów jest znakomita.

Zespoły mają swoich fanów, którzy jeżdżą za nimi i tworzą niezapomniany klimat koncertów. Ubrani w stroje pierwszych amerykańskich zdobywców „dzikiego zachodu”, tańczą i śpiewają wraz zespołami. Co roku, tak było i tym razem, na pikniku country w Szczawnicy pojawiła się duża grupa fanów z Nowego Targu z ich liderem Januszem Biegunem. A i miejscowi fani nie byli gorsi i wraz z nimi utworzyli sporą grupę tańczących przed sceną amfiteatru.

Za zespołami podążają miłośnicy dobrych marek motocykli. W Szczawnicy pojawili się dość licznie motocykliści z Klubu Hondy i Harleya. Przewodził nimi Artur Szpałek, który zdradził publiczności kilka ciekawszych informacji na temat tych nie tanich, aczkolwiek bardzo popularnych w Polsce motocykli, które niejednokrotnie swoją mocą (ponad 2 tys. KM) przewyższają niejeden samochód. Polska „husaria stalowych rumaków” była podziwiana przez licznie zgromadzoną publiczność.

Tradycyjne country zaprezentował zespół Willie Jones Band ze Słowacji. Przy ich muzyce przed sceną od razu pojawiła się duża grupa tańczących osób. Nie ważny był wiek, bo tańczyli i starzy i młodzi.

Koncert zakończył występ Cezarego Makiewicza wraz z zespołem, bardzo popularnego, znanego, jako autora tekstu i muzyki utworu „Wszystkie drogi prowadzą do Mrągowa. Piosenka ta jest nieoficjalnym hymnem pikniku. Muzycy wywodzą się z olsztyńskiego środowiska muzycznego.

Tekst i zdjęcia Stanisław Zachwieja
Reklama
galeria zdjęć
komentarze
Reklama
Reklama
Najczęściej czytane
Reklama
Pod naszym patronatem
Partnerzy malopolskaonline.pl