Rozmaitości
Czwartek, 4 sierpnia 2016 15:41

Karabin z Liberatora trafił na wystawę stałą w Muzeum AK w Krakowie

Po dwóch miesiącach prac konserwatorskich karabin maszynowy Browning M2, wydobyty z zestrzelonego w okolicach Łysej Góry w Małopolsce samolotu Liberator trafił na wystawę stałą w Muzeum AK w Krakowie.
72. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego była doskonałą okazją, aby zaprezentować broń po renowacji. Karabin Browning M2 kal. 12,7 mm stanowił uzbrojenie wieży grzbietowej bombowca Liberator EW 161 M, który należał do dywizjonu 31 SAAF. Samolot wystartował z lotniska Celone 16 sierpnia 1944 roku o godz. 19:30 z zadaniem zrzutu na placówkę Hamak 702 na terenie Puszczy Kampinoskiej. Leciał więc z dostawami przeznaczonymi dla walczącej stolicy. W drodze powrotnej, w okolicach Tarnowa, został ostrzelany przez dwa myśliwce. Trafiony, zapalił się i eksplodował w powietrzu, a następnie rozpadł na trzy elementy. Centralna część kadłuba upadła na las w pobliżu przysiółka Przymiarki należącego do wsi Łysa Góra, nieopodal Wojnicza. Cała siedmioosobowa załoga południowoafrykańsko-angielska zginęła.



W 2012 roku eksploratorzy wydobyli z ziemi części rozbitego samolotu, w tym karabin, który trafił do zbiorów Muzeum AK w bardzo złym stanie. Wieloletnie przebywanie w ziemi skutkowało mocnym skorodowaniem wszystkich części stalowych, zaś zderzenie z podłożem spowodowało liczne uszkodzenia mechaniczne, takie jak: wygięcie lufy, zgniecenie komory zamka, liczne uszkodzenia delikatniejszych części. Wszystkie puste przestrzenie wypełnione zostały zbitą warstwą ziemi, co w połączeniu z produktami korozji stworzyło trudną do usunięcia skorupę. W niektórych ruchomych mechanizmach pozostały ślady oryginalnego smaru. W komorze zamkowej tkwiły jeszcze trzy naboje z resztkami taśmy stalowej. Prace konserwatorskie polegały więc na wstępnym oczyszczeniu obiektu, a następnie pozbyciu się rdzy i innych produktów korozji. Eksponat poddany został piaskowaniu i innym zabiegom konserwatorskim, dzięki czemu czytelne stały się m.in. numery identyfikacyjne i napisy informacyjne dotyczące typu i producenta broni. Udało się też uruchomić niektóre mechanizmy. Karabin został zabezpieczony cienką warstwą izolującą metal od warunków zewnętrznych.



Eksponat trafił do gabloty poświęconej zrzutom i już można go oglądać na wystawie stałej na poziomie -1.

Załoga Liberatora EW 161 M:

G. Lawrie - dowódca-pilot
A.J. McInnes - pilot
O. Coleman - nawigator
H.H. Lewis - radiooperator
G. Swift - bombardier
R. Zambra - strzelec grzbietowy
A.M. Bonney - tylny strzelec

Sześciu lotników spłonęło w samolocie. Pochowano ich w miejscu katastrofy. Strzelec Bonney, znaleziony kilkaset metrów od miejsca upadku kadłuba, spoczął na cmentarzu parafialnym w Łysej Górze. Kilka lat po wojnie członkowie załogi zostali ekshumowani i przeniesieni na cmentarz wojskowy na Rakowicach. Lokalna społeczność pielęgnuje po dziś dzień pamięć o Liberatorze, opiekując się pomnikiem postawionym na miejscu upadku samolotu.

Dziękujemy za życzliwość i informacje Panu Zbigniewowi Stósowi – redaktorowi portalu www.brzesko.ws oraz Panu Julianowi Hebdzie za udostępnienie archiwalnych fotografii.

Piotr Makuła, Jan Ostroga, zdj. Piotr Koziarz

źródło: Muzeum AK

Reklama
komentarze
Reklama
Reklama
Najczęściej czytane
Reklama
Pod naszym patronatem
Partnerzy malopolskaonline.pl