Oceniając poprzednika, Piotr Bąk przyznał, że "w pewnych sprawach niedostatecznie był broniony majątek publiczny przy tzw. przekształceniach prywatyzacyjnych".
- Podstawową troską całego zarządu powiatu było, aby na skutek tego, że po 16 latach nastąpiła zmiana ekipy - nie było jakichś perturbacji związanych z przekazywaniem kompetencji, czy wydatkowaniem pieniędzy. Żeby wszystkie sprawy administracyjne toczyły się płynnie, by nikt nie odczuł poślizgu w terminach, nie powstał jakiś problem z powodu braku decyzyjności, aby wszystko było zgodne z terminami i umowami. Udało się nam to objąć bardzo sprawnie. Wydaje mi się, że nikt nie może mówić, iż doszło do jakiegoś zachwiania w pracy starostwa powiatowego - mówi starosta i dodaje: - Najpilniejszym wyzwaniem dla nas jest wykonywanie zadań rządowych z zakresu geodezji i budownictwa, bo tu było najwięcej skarg i uwag obywatelskich w trakcie kampanii wyborczej. I tu jest potrzebna szybka zmiana w zakresie standardu obsługi, co obejmuje zarówno terminowość, techniczną sprawność, jak i stosunek pracowników do petentów. Obywatele powinni wyraźnie odczuwać, że są suwerenem, a urząd im służy. Będziemy podejmować konkretne kroki organizacyjne i techniczne.
- W ramach starostwa powiatowego podzieliliśmy się kompetencjami. Pan Jerzy Zacharko (wicestarosta - przyp. red.) nadzoruje sprawy związane z oświatą, ochroną zdrowia, opieką społeczną. Ja zajmuję się drogami powiatowymi, ochroną środowiska i rządowymi zadaniami zleconymi, szczególnie z zakresu geodezji, budownictwa i architektury oraz komunikacji, czyli prawa jazdy, dowody rejestracyjne. Warto, by mieszkańcy o tym wiedzieli gdy będą się w poniedziałki udawać w sprawie skarg i wniosków, żeby się od razu mogli zapisywać do właściwej osoby - podsumowuje starosta.
Radio Alex, s/



















