Początek drugiej odsłony to kapitalna gra Górali, którzy udokumentowali ją trzema golami. Wydawało się, że jest po meczu, tymczasem, w krótkim odstępie czasu z 5:1 zrobiło się 5:4.
- I mieliśmy „setkę”. Równo z syreną nie trafiliśmy do pustej bramki – powiedział kapitan Szarotki, Lesław Ossowski.
- Rozegraliśmy całkiem niezłe spotkanie – twierdzi grający trener Górali, Piotr Kostela. – Stworzyliśmy sobie więcej sytuacji bramkowych, ale naszym problemem było ich wykończenie. Do stanu 5:1 wszystko fajnie wyglądało, ale potem wyszła nasza nonszalancja.
Worwa Szarotka Nowy Targ – Górale Nowy Targ 4:8 ( 1:2, 3:3, 0:3)
Stefan Leśniowski




















