W zamian za trzyletni „kontrakt”, Polki dostawały jednorazowo tysiąc euro, a następnie, po wydaniu karty pobytu dla współmałżonka, kolejny tysiąc. Końcowym etapem „umowy” był rozwód – zaraz po zalegalizowaniu pobytu cudzoziemca w Polsce.
W sprawie przedstawiono zarzuty pięciu obywatelom Nigerii i dziewięciu obywatelom Polski w wieku 20-35 lat. Dotyczyły one m.in. umożliwiania cudzoziemcom pobytu na terytorium RP wbrew przepisom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej oraz wyłudzenie poświadczenia nieprawdy poprzez sporządzenie przez kierownika Urzędu Stanu Cywilnego aktu małżeństwa fałszywie potwierdzającego fikcyjny związek.
s/




















