Z tych wszystkich drużyn, które przewinęły się przez nowotarskie lodowisko, jastrzębianie najlepiej się prezentowali. Zagrali z ogromną dyscypliną taktyczną. Można rzec, że polegliśmy od swojej broni. To goście zdobyli pierwszego gola i potem zagęścili środkową strefę, a w trzeciej tercji zagrali wysokim pressingiem i górale mieli problemy z przedostaniem się do tercji rywala. Największe powodzenie miały tylko akcje indywidualne, ale pokonać Odrobnego się nie udało.
- Gdybyśmy zdobyli gola, to kto wie czy nie zdobylibyśmy punktu – westchnął Marek Ziętara. – Przegraliśmy jednak po walce. Nie mogę nic chłopakom zarzucić, walczyli, zostawili zdrowie na lodzie. Drużyna zdecydowanie lepiej się prezentuje niż w poprzednim sezonie. JKH wykorzystało nasze dwa błędy. Ten pierwszy miał największy ciężar gatunkowy.
MMKS Podhale Nowy Targ – JKH GKS Jastrzębie 0:2 (0:1, 0:0, 0:1)
Stefan Leśniowski, zdj. Michał Bachulski













































