- Po golu zaatakowaliśmy i zostaliśmy skarceni – powiedział Waldemar Klisiak. – Żałuję, że wcześniej myśmy nie zdobyli gola na 2:1, a okazję ku temu miał Jakubik. Wtedy losy meczu mogłyby się inaczej potoczyć. Do 50 minuty mecz wyrównany. Oba zespoły grały uważnie w defensywie, dobrze spisywali się bramkarze. Bulwersuje mnie postawa sędziów.
-W poprzednich spotkaniach miałem już multum sytuacji, ale nie chciało wpaść – twierdzi Jarek Różański. – Nie ważne kto strzela, ważne, że wygrywamy. Fajne jest to w drużynie, że się uzupełniamy. Jak nie idzie jednej piątce, to kolejna ją wyręcza.
- Mecz walki o każdy centymetr tafli. W pierwszych 40 minutach oddaliśmy więcej strzałów, częściej byliśmy w posiadaniu „gumy”. ale nie wypracowaliśmy sobie klarownej sytuacji. Janowianie świetnie grali we własnej tercji jeden na jeden – skomentował Marek Ziętara.
MMKS Podhale Nowy Targ – Naprzód Janów 4:1 (0:0, 1:1, 3:0)
Stefan Leśniowski, zdj. Krzysztof Garbacz




















