- Historyczna chwila w życiu uczelni i podhalańskiego grodu – dorzuca Stanisław Hodorowicz. – Być może za niedługo drużyna będzie brać udział w poważnych rozgrywkach. To jest innowacyjny projekt w Polsce, spotykany na amerykańskich uczelniach. Podhale wychowało mnóstwo olimpijczyków, święciło sukcesy, ale ostatnio było niewidoczne. Podpisana umowa powinna poważnie to zmienić. Tak się buduje nową rzeczywistość. Ważny moment w życiu uczelni, miasta i klubu. Zrozumienie resortu ułatwi nam to przedsięwzięcie.
Monika Hołowczak, która z ramienia klubu zastępowała nieobecną prezes Agatę Michalską, zachęcała do studiowania. – Minimum 25 studentów powinna liczyć drużyna – powiedziała. – Trwają rekrutacje – odpowiedziała na zaczepki, by wymieniła jaka proporcja będzie graczy zza granicy i polskich.
Ile będzie wynosiło czesne? – zapytałem władze uczelni. – 2200 euro dla obcokrajowca na semestr – odparł rektor, ale szybko dodawał. – Rektor ma uprawnienia do 50% ulgi w zależności od kondycji finansowej przyszłych studentów.
PZHL jak na razie nie przyznał licencji akademickiej drużynie na grę w pierwszej lidze. Tylko dlatego, że… – W myśl regulaminu w rozgrywkach I ligi nie mogą występować obcokrajowcy – twierdzi prezes PZHL, Dawid Chwałka.
- Wczoraj późnym wieczorem otrzymaliśmy pismo z hokejowej centrali. Mamy przedstawić plan i zakres działanie – tłumaczy rzecznik prasowy MMKS Podhale Jerzy Pohrebny.
Zasadne więc jest pytanie: czy to jest projekt biznesowy czy sportowy? – Sportowy aspekt jest najważniejszy – przekonuje Jerzy Pohrerny.
Stefan Leśniowski





















