Jak ustalił wizytator z Małopolskiego Kuratorium Oświaty, który również wszczął postępowanie, wszystko wydarzyło się w ułamku sekundy, a dyżurujący nauczyciele nie mieli czasu, by zareagować i powstrzymać napastniczkę. W szpitalu wraz z rodzicami ofiary był podczas operacji również jej wychowawca.
Jak informuje Aleksandra Nowak, rzecznik prasowy Kuratorium Oświaty w Krakowie, 13-latka, która zaatakowała koleżankę, niedawno wróciła do kraju ze Szkocji, gdzie przez pewien czas pobierała naukę. - Ponieważ jest to dopiero piąty dzień tej dziewczynki w szkole, niewiele wiadomo na jej temat - mówi rzeczniczka. - Niestety, jej ojciec nie wyraził zgody na przetłumaczenie jej świadectwa, podjęto jednak decyzję „z urzędu” o przetłumaczeniu go przez tłumacza przysięgłego. Być może są tam zawarte istotne informacje na temat jej zachowania - w Szkocji wystawia się opisową ocenę ze sprawowania. Na dzisiaj szkoła zaplanowała wywiadówki z rodzicami - wszyscy zostaną poinformowani o wypadku. Pedagog i psycholog podpowiedzą rodzicom, jak rozmawiać z młodzieżą o tym, co się stało. Gimnazjalistom została zapewniona opieka psychologiczna.
p/




















