Jak wynika z wyjaśnień, kobieta faktycznie pomogła ustalić kilka terminów zabiegów dla chorego 23-latka, jednakże każde pieniądze przekazywane przez jego matkę w kwotach od 200 do 2 tys. zł. zabierała dla siebie. Od grudnia 2013 roku do maja tego roku wyłudziła od zdesperowanej matki prawie 40 tys. zł. jak ustalili policjanci, zatrzymana nigdy nie była lekarzem, nie ma także męża lekarza. Jest panną.
Zatrzymana przyznała się do winy. W czwartek usłyszała zarzut oszustwa. Grozi jej kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
am/ zdj. arch Policji




















