Miłość Berty ma 46 lat i ma się jak na te lata nadzwyczaj dobrze. Czarne BMW, bo o nim mowa model 1602 przyszedł na świat w 1968 roku. Jest tak ciekawym i niezawodnym modelem, że w środowisku zmotoryzowanych mówi się, iż uratował firmę od plajty.
BMW było niegdyś w tarapatach finansowych. Model 1602 sprawił, że firma znów zyskała klientów. Gdy Berta mknie swoim bmw z 1968 po ulicach Krakowa - nierzadko ludzie przystają z zainteresowaniem i zatrzymują ją - pytając, czy nie chce sprzedać swojego "pupila". Berta wtedy jeszcze bardziej upewnia się, że pozbycie się auta nie wchodzi w grę.
Rzadko podróż do miasta kończy się bez karteczki za szybą z napisem "kupię". Właścicielka nietypowego pojazdu żali się, że nie umie ani sprzedać, ani odstawić ukochanego autka, które wymaga licznych remontów. Niestety bmw Berty poznało już co najmniej piętnastu mechaników i nie ma do nich szczęścia. Można zrobić tapicerkę lub drzwi, ale nie sposób dostać oryginalne części. Berta mówi, że jej "związek" to sztuka przetrwania. Często załamuje ręce, gdy samochód wraca od mechanika w gorszym stanie, niż tam trafił. Urok nietypowego autka rekompensuje jednak wszelkie trudności i miłość kwitnie nadal.
Tekst i zdj. Anna Mączka



















