Z rozwiązania zadowoleni są sąsiedzi, którzy jednak zapowiadają, że jeśli obietnice władzy nie zostaną spełnione to na kolejną zaczepkę będzie skuteczny odwet. Cieszą się też sami Romowie. - Jeśli tylko otrzymamy od miasta nowe mieszkanie to już dzisiaj opuszczamy obecne, bo my też chcemy już spokoju - mówi przedstawiciel rodziny.
Do czasu kiedy Romowie nie zostaną przesiedleni, na osiedlu dla bezpieczeństwa zamontowane zostaną dodatkowe kamery monitorujące, a nocą w rejony ulic Fabrycznej i Witosa kierowane będą dodatkowe patrole policji.
Źródło Polska Gazeta Krakowska
Szerzej o konflikcie - w tekście poniżej






















