Bartosz Gotkiewicz nie zgadzał się z opinią, że Szarotka w pierwszych 20 minutach była lepsza. – Nie wydaje mi się. Prowadziliśmy równorzędną walkę. Sporo było sytuacji z obu stron – powiedział.
- Założenia taktyczne w tej części meczu zdały egzamin. Graliśmy ciasno w obronie, mieliśmy mnóstwo okazji, by ustawić sobie mecz. Górale nie mieli wtedy sytuacji – mówi kapitan Szarotki, Lesław Ossowski.
W 26 minucie Szarotka nie wykorzystała rzutu karnego (Kasperek) i liczebnej przewagi. To był przełomowy moment meczu. Górale za moment wyprowadzili trzy zabójcze kontry. Szybko wymieniali między sobą piłeczkę i strzelali z pierwszego. W tym elemencie zdecydowanie przewyższali rywala.
- Ta część meczu perfekcyjna w naszym wykonaniu – twierdzi Bartosz Gotkiewicz. – Rewelacyjnie zagraliśmy w defensywie i zabójczo skutecznie z przodu. Co mieliśmy to wykorzystaliśmy. Rewelacyjny mecz rozegrał Podraza.
- Nie wiem dlaczego w drugiej tercji nie realizowaliśmy taktyki, która była skuteczna. Nie wiem dlaczego rozpierzchliśmy się po całym boisku. Być może sądziliśmy, iż damy radę grać wysokim pressingiem, a wtedy Górale nas skontrowali.
Szarotka w trzeciej tercji szybko zdobyła dwa gole.
Worwa Szarlotka Nowy Targ – Górale Nowy Targ 4:6 ( 0:0, 0:3, 4:3)
Bramki: Hamrol, Ślusarek, Chlebda, Augustyn – Kostela 2, Podraza 2, Brzana, Żuk.
Stefan Leśniowski





















