Każdemu spotkaniu patronuje inny dudziarz. W tym roku będzie to Bolesław Trzmiel.
Dawniej dźwięk dud, zwanych przez górali kozą, był słyszany nie tylko na górskich halach, ale także grano na nich do tańca m.in. na weselach. Obecnie na Podhalu dawna sztuka gry na tym instrumencie odradza się. Gra tu kilkunastu dudziarzy. Najmłodsi uczą się od swoich dziadków, a także w Tatrzańskim Centrum Kultury i Sportu „Jutrzenka" w Zakopanem.
Wstęp wolny.
opr.s/



















