Oszukani zostają najczęściej turyści. Gra zaczyna się od małych sum, a wygrane sprawiają, że obstawiamy coraz większe kwoty. Chcemy się odegrać i dajemy coraz więcej. Jednak wtedy zostajemy rozproszeni przez "ochronę" oszustów. Gdy przegramy wszystko, organizatorzy namawiają do spieniężenia posiadanych przez nas wartościowych rzeczy, obiecując wygraną.
Policja ostrzega, że szajka oszustów, nie posługuje się żadnymi regułami w grze i nic nie jest zależne od naszego sprytu czy spostrzegawczości.
- W Zakopanem działa dobrze zorganizowana szajka oszustów. Podczas gry, wystawiają swoje "czujki" czyli osoby, które ostrzegają przed policją - mówi Roman Wieczorek z zakopiańskiej policji.
Tego typu gry naruszają Art. 128 Kodeksu Wykroczeń. W ubiegły weekend policja zatrzymała po raz szósty 23-latka z Puław, który organizował podobne gry. Grozi mu kara grzywny do pięciu tysięcy złotych.
/ab





















