Dwóm zawodnikom - Diethartowi i Wellingerowi sędziowie pozwolili powtórzyć skoki. Tłumaczono to tym, że mieli oni najgorsze warunki. Decyzja wywołała kontrowersje wśród pozostałych skoczków i trenerów.
- To farsa. Też chciałbym powtórzyć swój skok. To, co dzisiaj dzieje się na skoczni, nie ma nic wspólnego ze sportem, to loteria - mówił w TvP Dawid Kubacki.
Konkurs zakończono po pierwszej serii. Wygrał Norweg Anders Bardal, drugi był Słoweniec Peter Prevc - 124,5 m, a trzeci Niemiec Richard Freitag - 129 m. Najlepszy z Polaków był Maciej Kot, który uzyskał 126,5 m i zajął 10. miejsce.
Lider PŚ Kamil Stoch zajął 17. pozycję. Pozostali Polacy: Klemens Murańka (13.), Krzysztof Biegun (15.), Piotr Żyła (19.) i Jan Ziobro (21.).
s/ zdj. Piotr Korczak





























































