Minister Zdrowia, Ewa Kopacz zaprosiła dzieci z Małopolski w wieku od trzech do siedmiu lat, aby spędziły dwa tygodnie w rządowych ośrodkach wczasów rodzinnych. Czeka na nich 70 miejsc w Juracie. Kolejna grupa wyruszy 28 czerwca. Akcja ma potrwać do końca wakacji. Skorzystać ma z niej ok. 300 osób (dzieci wraz z opiekunami, pedagogami i personelem medycznym). W akcję włączył się Urząd Marszałkowski i Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej. Do wszystkich starostw w Małopolsce została wysłana przez ROPS prośba o wytypowanie dzieci z najbardziej dotkniętych powodzią gospodarstw, gdzie występuje duże ryzyko wystąpienia epidemii. Na podstawie tych zgłoszeń ROPS wytypuje pierwszą grupę, która wyjedzie do Juraty. - Samorząd województwa zapewni przejazd dzieci i ich opiekunów z Krakowa nad morze i z powrotem. Namawiam także wójtów, aby wytypowali przedszkolanki, znające dzieci, które zorganizują zajęcia rekreacyjne i edukacyjne nad morzem - mówi Wojciech Kozak, członek Zarządu Województwa Małopolskiego. Dzieci pojadą prawdopodobnie pociągiem. Samorząd województwa zapewni także opiekę medyczną (lekarz pediatra, psycholog, pielęgniarki).
Akcja ma objąć dzieci w wielu od 3 od 7 lat. - Jeśli wraz z dzieckiem zakwalifikowanym do wypoczynku będzie chciał pojechać straszy brat, czy siostra w wielu szkolnym, to będzie to możliwe. Nie chcemy rozdzielać rodzin - podkreśla dyrektor ROPS Wioletta Wilimska.
Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej na czas zbliżającego się długiego weekendu oddelegował jednego pracownika, który pod numerem telefonu komórkowego 698 672 624 będzie udzielał wszelkich informacji związanych z wyjazdem dzieci nad morze. ROPS będzie przyjmował zgłoszenia od starostw do 7 czerwca.
oprac. p/





















