- Pomoc dla Podhala będzie - zapewnił premier i wyjaśnił, że zapadła już decyzja o przeznaczeniu dla poszkodowanych - doraźnej pomocy w kwocie do 6 tys zł. - ale jak dodał - "szastania pieniędzmi nie będzie".
W samym Zakopanem naliczono ok. 30 wniosków. Burmistrz za zasadne uznał niespełna 20. Wciąż trwa weryfikacja zniszczeń. Jak mówi Janusz Majcher - trzeba się spieszyć, bo jest jeszcze szansa na wykorzystanie pieniędzy z tegorocznej puli rządowej. Większe remonty - takie jak np. szkoły na Skibówkach, czy naprawa innych dachów - będą finansowane z przyszłorocznych pieniędzy.
s/ zdj. Piotr Korczak






































