- Ustawa narzuca 10 procent segregowanych w gminie śmieci, my osiągamy 37 procent. Za to otrzymywaliśmy szereg nagród , wyróżnień – jako ekologiczna gmina. Na ten poziom złożyło się wiele lat ciężkiej pracy samorządu lokalnego. To wszystko dziś jest nieważne, bo gmina nie podpisała umowy na wywóz śmieci, co jest zapisane w ustawie - mówi z żalem wójt Tadeusz Wach.
Ale – dodaje wójt – podpisanie umowy byłoby równoznaczne z odstąpieniem od realizacji projektu o gospodarce odpadami w gminie i zwrotem pieniędzy, które na dzień dzisiejszy wraz z ustawowymi odsetkami wyniosłyby bez mała 1 mln złotych. Ukarani zostaliśmy za to, że wyprzedziliśmy ustawę o kilkanaście lat.
Gmina Czorsztyn znalazła się w trudnej sytuacji ponieważ przed kilkoma laty przystąpiła do realizacji projektu ekologicznego gospodarowania odpadami, akceptowanego przez Urząd Marszałkowski, w tym celu zakupiła odpowiedni sprzęt. Wójt twierdzi, że może w każdej chwili zorganizować przetarg, ale musiałby mieć gwarancję Urzędu Marszałkowskiego na dokończenie realizacji projektu, a takiej nie ma - pomimo, że nieraz o nią występował.
Stanisław Zachwieja





















