- Śmierć polskich żołnierzy biorących udział w operacji Burza i powstańców Powstania Warszawskiego była na marne. Nie miała żadnego znaczenia, bo już wcześniej wiadomo było, że Polska znajdzie się w strefie wpływów radzieckich, czyli straci swoją niepodległość. I to jest największą tragedią tych wydarzeń – podkreślał historyk.
Jestem oskarżany o to, że sobie coś wymyśliłem, że fałszuję historię. A tymczasem książka zawiera tylko wypowiedzi osób, które żyły w tamtych czasach i kwestionowały działania komendy głównej AK. Jestem przekonany, że historii nie należy bezsensownie gloryfikować, bo to prowadzi do powtarzania błędów. Mamy położenie geopolityczne takie, a nie inne. Nie możemy sobie pozwolić na powtarzanie porażek – tłumaczył.
pk/ zdj. Piotr Korczak







































