Maciej Oleksowicz: - Przed wyjazdem na odcinki w Kłodzku wiedzieliśmy, że będzie padać, ale nie wiedzieliśmy dokładnie kiedy to się stanie. Postawiliśmy jednak na slicki i to był bardzo dobry wybór na pierwszy przejazd oesu Kłodzko, co znalazło swoje odzwierciedlenie w najlepszym czasie. Przed drugim przejazdem zaczęło padać i zrobiło się potwornie ślisko. W jednym miejscu prawie się obróciliśmy i niewiele brakowało do uderzenia w krawężnik. Gdybyśmy wystartowali zgodnie z harmonogramem, to jeszcze załapalibyśmy się na suchą nawierzchnię. Niestety te kilkanaście minut opóźnienia spowodowało, że jechaliśmy już po mokrym. Bardzo się cieszymy z wygranego oesu, bo to zawsze dodaje wiary, pewności siebie i uskrzydla przed jutrzejszym ściganiem.
Na oesie Kłodzko 2 Oleksowicz i Kuśnierz wywalczyli piąty czas i przed jutrzejszymi odcinkami zajmują trzecią lokatę w rajdzie z 3,9-sekundową stratą do liderów rywalizacji. Jutro załogi czeka 82,7 km odcinków specjalnych podzielonych na cztery próby w dwóch pętlach. Start do pierwszego z nich - Domaszków 1 (23,69 km) - od 10:17.
opr.s/ zdj. Dominik Kalamus



















